|
Przeszukaj Listonosza
Polecamy Witryny
● blogi
● wizytówki
● praca
● ogłoszenia
● internet
● brukowiec
● bajeczka
Sponsorzy
Imieniny - Prezenty
Urodziny - Prezenty
|
Dzieje astrologii
Kolebką europejskiej astrologii była Mezopotamia. Stamtąd pochodzą pierwsze
znane teksty astrologiczne, których wiek ocenia się na 4 tys. lat'. Trudno
odpowiedzieć na pytanie, co skłoniło mieszkańców Mezopotamii do żmudnych
obserwacji i zapisów. Prawdopodobnie duże znaczenie miała religia zamieszkałych
tam ludów, która już bardzo wcześnie przypisywała ciałom niebieskim boski
charakter. Poruszenia ciał niebieskich były dla ludów Mezopotamii „tańcem
bogów", który kształtował i wyznaczał bieg życia na Ziemi. Pogląd ten skłaniał
Sumerów, Akadyjczyków, Babilończyków i Asyryjczyków do prowadzenia
systematycznych obserwacji nieba i badań związków między ruchami gwiazd a
wydarzeniami życia na Ziemi.
Wydarzenia przepowiadane przez sumero-akadyjskich i babilońskich astrologów
miały charakter ogólnospołeczny. Przepowiednie dotyczyły wojen, klęsk
żywiołowych, urodzajów, wy¬darzeń politycznych itp., a zatem raczej losów
narodów niż jednostek (nawet wtedy, gdy prognozowano wydarzenia indywidualne, na
przykład śmierć króla Akadu, był to bowiem wypadek odbijający się na
funkcjonowaniu całego państwa). Horoskopy indywidualne pojawiły się dopiero w
połowie pierwszego tysiąclecia p.n.e. (najstarszy znany pochodzi z 410 roku
p.n.e.) i miały już nieco inną strukturę. Początki astrologii znane z
zachowanych tekstów obejmowały jedynie przepowiednie dotyczące wydarzeń o
znaczeniu politycznym.
Opracowano je na podstawie analizy aktualnych pozycji ciał niebieskich, takich
jak Słońce, Księżyc i pięć planet, oraz konfiguracji gwiazd stałych. Elementy te
stały się podstawą prognoz astrologicznych do czasów współczesnych. Nie ostały
się natomiast w astrologii metody prognozowania oparte na kolorze ciał
niebieskich, układzie chmur, kierunku wiatru itp. Nie weszły one w skład
astrologii w ścisłym sensie, choć pozostały rozpowszechnionym zwyczajem ludowym
aż do czasów współczesnych. Występowały między innymi w wierzeniach Słowian, a w
niektórych rejonach Polski przetrwały do dzisiaj.
Ważną rolę w formowaniu się astrologii odegrał także Egipt. Niektórzy badacze
przypuszczają, że rola ta była istotniejsza od odegranej przez Mezopotamię '. W
Egipcie prowadzono systematyczne obserwacje nieba już od kilku tysięcy lat
p.n.e. Miały one jednak znaczenie głównie w pomiarze czasu, co służyło między
innymi do prognozowania terminów wylewów Nilu. Bardzo stary system podziału
każdego ze znaków zodiaku na trzy części, tzw. dekany, który używany jest do
dziś w interpretacji astrologicznej, był stosowany w Egipcie początkowo do
astronomicznego pomiaru czasu. Dopiero później, prawdopodobnie pod wpływem
kontaktów z Mezopotamią, wykorzystano go w astrologii.
Poszanowanie, jakim cieszyły się nauka i religia Egiptu w czasach antycznych,
nie wpłynęło jednak na fakt, że powszechnie ( używanym określeniem astrologa był
termin „Chaldejczyk" (od Chaldei, gdyż tak nazywano Babilonię w pierwszej
połowie I tysiąclecia p.n.e.), niezależnie od jego narodowości. Prawdopodobnie
właśnie ludom znad Tygrysu i Eufratu przypisywano największą doskonałość w tej
sztuce. Źródła starożytne podają, że astrologię w świat greckorzymski wprowadził
chaldejski kapłan Berossos, zakładając szkołę astrologiczną na wyspie Kos w III
wieku p.n.e.
Z rozpowszechnieniem się astrologii wśród Greków wiąże się następny etap jej
rozwoju. Grecki racjonalizm i indywidualizm przyczynił się do pojęciowej
systematyzacji warsztatu astrologicznego i rozwoju tego działu astrologii, który
zajmuje się losem poszczególnych ludzi. W dalszym ciągu, choć mniej wyraźnie,
rozwijała się astrologia polityczna, a wraz z rozwojem geografii opisowej
również i jej interpretacja astrologiczna, zapoczątkowana już w Mezopotamii.
Podstawowym działem astrologii stała się jednak tak zwana astrologia urodzeniowa
lub inaczej — natalna, ustalająca charakter i losy człowieka na podstawie
analizy ciał niebieskich w momencie urodzenia. Słowo „horoskop" pochodzi od
greckiego horoskopos, czyli „pokazujący godzinę". Początkowo określenie to
używane było na oznaczenie punktu przecięcia horyzontu i ekliptyki, który
znajdował się po wschodniej stronie w momencie narodzin. Obecnie słowo to
używane jest na oznaczenie opisu układu ciał niebieskich w tym momencie. Właśnie
fakt, że horoskopy „pokazują godziny", czyli uzależnione są od ścisłego
określenia czasu urodzenia, nadaje każdemu z nich indywidualny charakter. Wpływ
grecki zaznaczył się wyraźnie w dziedzinie pojęciowego uporządkowania
interpretacji.
Grecy jako pierwsi zaczęli stawiać pytania filozoficzne związane z astrologią.
Początkowo były to problemy dotyczące ogólnego mechanizmu wpływu ciał
niebieskich na życie ludzkie.
Platon (ok. 427—347 p.n.e.) próbował je przedstawiać językiem mitu, często
nawiązując do wątków wschodnich, jak w opowieści o Erze, opartej na motywach
perskich. Dopiero jego uczeń, Arystoteles (384—322 p.n.e.) wypracował podstawy
fizykalnej interpretacji astrologii, z których korzystano w późnym antyku i
średniowieczu. Mimo że Arystoteles tylko marginalnie zajmował się zagadnieniem
wpływu gwiazd, to jednak niektóre jego koncepcje — na przykład pośredniczącej
roli sfery gwiazd stałych we wszelkim ruchu na Ziemi, czy rozróżnienie między
światem podksiężycowym zbudowanym z czterech elementów a eterycznymi sferami
wyższymi — okazały się kluczowe dla późniejszych interpretacji astrologicznych.
Pełne rozwinięcie uzyskały one u Hipparcha (II w. p.n.e.) w zakresie
problematyki astronomiczno-astrologicznej, a kilkanaście wieków później w sferze
zagadnień filozoficzno-astrologicznych u Tomasza z Akwinu.
Problem mechanizmu wpływów gwiezdnych szczególnego znaczenia nabrał w
filozoficznych rozważaniach szkoły stoików. Przedstawiciele jej opowiadali się
na ogół za istnieniem powiązań między gwiazdami a człowiekiem w postaci
„uniwersalnej sympatii". Byli jednak tacy, którzy jak Karneades i Panajtios
negowali jakikolwiek wpływ planet na życie człowieka. Panajtios sformułował
wiele argumentów przeciwko astrologii, cytowanych później i rozbudowanych przez
innych jej przeciwników.
Wśród stoików wiele dyskusji wywoływało także zagadnienie heimarmene —
nieuchronnego losu zsyłanego przez gwiazdy. Jedynym ze sposobów rozwiązania
problemu determinizmu i wolności woli była postulowana przez stoików zasada
apatii — daleko posuniętej autokontroli emocjonalnej wyzwalającej człowieka od
wpływu sterowanych gwiazdami stanów uczuciowych. Przesunięcie się centrum
kultury antycznej do Rzymu, stolicy wielonarodowego imperium, spowodowało
pojawienie się nowych elementów w astrologii. W związku z rozpowszechnieniem się
pism przypisywanych mitycznemu faraonowi Nechepso i kapłanowi Petozyrysowi
doszły tam do głosu silniejsze wpływy egipskie. Pojawił się także bliskowschodni
kult bóstw astralnych, które weszły do panteonu rzymskiego. Wśród żołnierzy
legionów szczególnie popularne były astralne misteria Mitry. Wątki astrologiczne
upowszechniały się także w obyczajowości. Korzystanie z usług „Chaldejczyków",
czyli zawodowych astrologów, stało się niezbędnym elementem życia towarzyskiego
i społecznego. Gdy na skutek edyktu cesarza Tyberiusza (nie był to zresztą
jedyny akt prawny tego typu w historii Rzymu) astrologowie zostali wypędzeni ze
stolicy imperium, znakomite damy udawały się poza miasto, aby u tych wygnańców
zasięgać rad i zaopatrywać się w zodiakalne przepaski i amulety. Swetoniusz
opisuje rolę, jaką odgrywała astrologia w życiu i działalności niektórych
cesarzy. Popularność symboli astrologicznych była wtedy tak duża, że August
kazał umieścić swój znak zodiaku na tarczach i sztandarach legionistów, Tytus
zaś na monetach państwowych.
Tyberiusz swoim edyktem wydalał z Rzymu jednocześnie magów i astrologów, gdyż w
świadomości mieszkańców Rzymu astrologia łączyła się ściśle z praktykami
magicznymi. Przejawiało się to w niemal powszechnym stosowaniu różnego typu
amuletów, a nawet w zabiegach wywoływania bóstw lub demonów związanych z
poszczególnymi ciałami niebieskimi.
Kwestie astrologiczne pojawiały się również w ówczesnej literaturze. Często była
to krytyka założeń światopoglądowych i praktycznej działalności astrologów, np w
dziele Cycerona O wróżbiarstwie. Niejednokrotnie krytyka przybierała formy
satyrycznego pamfletu. Nie brak było też i zwolenników astrologii, jak Horacy
czy Manilius — autor wierszowanego traKtatu Astronomica. Popularność tej
dziedziny wiedzy nie ominęła także środowisk naukowych lub przynajmniej w owym
czasie za takie uważanych. Neoplatonicy kontynuowali rozważanie filozoficznych
aspektów astrologii. W naukach szczegółowych wystąpiło zjawisko asymilacji
astrologicznej aparatury pojęciowej, można to było zauważyć w ówczesnej
medycynie, botanice, chemii i etnografii. Język astrologiczny stał się rodzajem
języka integracyjnego nauk przyrodniczych i humanistycznych, którym dostarczał
wspólnych pojęć i systemów klasyfikacji.
W późnym antyku rozwijała się również sama astrologia. Usystematyzowano jej
metody opisu i prognozy. Pojawiło się dzieło będące kodyfikacją różnorodnych
tradycji astrologicznych ujętych w jednolitym i precyzyjnym języku. Był to
Tetra-biblos Ptolemeusza — dzieło, które na całe wieki pozostało biblią
astrologów.
Początkowy okres chrześcijaństwa jako religii państwowej charakteryzował się
intensywną walką z religiami świata antycznego, w których często przewijały się
wątki astralne. Stąd też wśród przeciwników chrześcijaństwa znaleźli się również
adherenci astrologii, mocno wówczas związanej z religiami astralnymi i magią.
Astrologiczno-religijna koncepcja duchów planetarnych interpretowana była przez
Ojców Kościoła, głównie Augustyna i Laktancjusza, jako wysługiwanie się demonom.
Według Orygenesa umiejętność czytania z gwiazd mogą mieć tylko duchy czyste, ale
nie zwykli śmiertelnicy. Gwiazdy są bowiem pismem Boga, przez które objawia swą
wolę, jednakże nie dla wszystkich dostępnym.
Wiele zastrzeżeń wywoływał także determinizm zawarty w astrologii. Demoniczne
siły związane z gwiazdami były jednak tylko pozornie niebezpieczne dla wolnej
woli człowieka, gdyż według Ojców Kościoła astrologiczne prognozy po prostu się
nie sprawdzają. Zdaniem Tertuliana epoka magów zakończyła się wraz z objawieniem
Chrystusa i astrologia nie jest już wiedzą użyteczną dla ludzi. Często staje się
po prostu przesądem, gdyż — jak to fachowo wykazywał Orygenes — dzięki precesji
zodiak gwiazdozbiorów przesunął się tak, że wszelkie przepowiednie na nim oparte
nie mają już sensu.
Za ustaleniami teoretycznymi szły wymierzone przeciwko astrologii akty prawne o
charakterze świeckim (edykt cesarza Justyniana) i religijnym (synod w Laodycei),
które jednak nie były konsekwentnie przestrzegane. Edykt zakazujący astrologii
nie przeszkodził cesarzowi Konstantynowi w składaniu zamówień na horoskop
zakładanego właśnie Konstantynopola. Wiele spekulacji wywołała także kwestia
interpretacji gwiazdy zapowiadającej przyjście Chrystusa na świat oraz zaćmienia
słońca w momencie jego śmierci. Na ogół Ojcowie Kościoła odmawiali tym zjawiskom
znaczenia astrologicznego, choć byli i tacy. którzy przyjmowali interpretację
nieco zbliżoną do astrologii.
Już w początkach chrześcijaństwa zaznaczył się proces przejmowania pewnych
wątków symbolicznych związanych z astrologią. Początkowo było to zjawisko
niewyraźne i przebiegające wbrew oficjalnemu stanowisku Kościoła. Pewne symbole
związane tradycyjnie z astrologią (głównie o charakterze liczbowym) pojawiły się
już w Apokalipsie. Ponadto wczesnochrześcijańska ikonografia zawiera pewne
elementy, które przedostały się tam z tradycyjnych przedstawień
astroreligijnych, na przykład wizerunków Heliosa-Mitry.
Jednakże ogólna atmosfera była w tym okresie dla astrologii nieprzychylna, jej
rozwój zaś został wyraźnie zahamowany. Można mówić nawet o zaniku astrologii na
terenie Europy Zachodniej.
Odrodzenie popularności astrologii nastąpiło dopiero w VII lub VIII wieku w
Bizancjum, gdy została restytuowana jako dyscyplina naukowa. Katedrę tej „nauki"
powierzono Leonowi Filozofowi. Towarzyszył temu rozwój astrologii arabskiej,
która kilkaset lat później zaczęła poprzez Bizancjum masowo przenikać do Europy.
Jednakże początkowo właśnie świat arabski przejmował astrologię z rąk
chrześcijan, takich jak na przykład Teofil z Edessy, który w VIII wieku był
nadwornym astrologiem kalifa Al-Mahdiego. Wkrótce jednak astrologia arabska
zaczęła się rozwijać autonomicznie. W średniowiecznej Europie Arabowie uważani
byli za najwybitniejszych znawców niektórych dziedzin astrologii.
W tym czasie, we wczesnym średniowieczu astrologia europejska poza krótkimi,
encyklopedycznymi relacjami Izydora z Sewilli i Bedy Czcigodnego oraz
nielicznymi wątkami u Makrobiusza w zasadzie nie była widoczna w piśmiennictwie.
Stopniowo jednak, mimo początkowo niechętnej postawy Kościoła, astrologia
zaczęła się rozpowszechniać na dworach władców świeckich i duchownych. Oficjalny
stosunek Kościoła nadal nie był dość jasny: wprawdzie beatyfikowano Alberta
Wielkiego, choć zajmował się on astrologią i sporo o niej pisał, ale przecież
właśnie między innymi za poglądy astrologiczne został spalony na stosie Cecco
d'Ascoli. Jednakże ten ostatni był wyznawcą astralnego determinizmu i
zwolennikiem magicznych praktyk zaklinania demonów planetarnych, a właśnie te
dwa punkty były szczególnie potępiane. Reszta doktryny astrologicznej była
akceptowana w różnym stopniu. Na przykład Albert Wielki i Roger Bacon skłonni
byli przypisywać magiczne własności astrologicznym amuletom, natomiast Tomasz z
Akwinu ograniczał wpływy astrologiczne jedynie do zjawisk natury. Kontynuowano
dyskusje nad naturalnym czy nadnaturalnym znaczeniem fenomenów astronomicznych w
życiu Chrystusa. Niektórzy, na przykład Hildegarda z Bingen, skłonni byli
przypuszczać, że Chrystus dokonywał cudów stosując zasady astrologii elekcyjnej,
przy czym pogląd ten nie został oficjalnie potępiony. Można powiedzieć, że
prawie każdy z wybitniejszych myślicieli średniowiecza zajmujący się naukami
szczegółowymi uprawiał również astrologię. Według ówczesnych poglądów
dostarczała ona klucza porządkującego fakty naukowe w sposób interdyscyplinarny.
Znajomość języka astrologii pomagała swobodniej poruszać się w wielu ówczesnych
dyscyplinach naukowych, poczynając od alchemii i magii, a skończywszy na
medycynie i mineralogii. Stulecia XII i XIII były dla astrologii pod tym
względem najbardziej pomyślne. Mocno osadzona w powszechnie wyznawanym poglądzie
na świat, związana z arystotelesowską fizyką, królowała wyraźnie nad innymi
naukami szczegółowymi, zresztą dość słabo wówczas rozwiniętymi. Do XIV wieku nie
sformułowano żadnej naukowej krytyki astrologii, a argumenty filozofów
antycznych albo nie były przypominane, albo — jeśli brano je pod uwagę — wręcz
przeinaczane. Na przykład Tomasz z Akwinu cytował Augustyna tak zręcznie, że ów
znany przeciwnik astrologii przemawiał na jej korzyść ".
Systematyczna krytyka astrologii pojawiła się dopiero w XIV wieku. Mikołaj z
Oresme cytując wiele starożytnych argumentów przeciwko astrologii i dodając
nowe, wystąpił z krytyką niektórych jej dziedzin. Mimo że przytaczane argumenty
o charakterze przyrodniczym, psychologicznym i teologicznym dotyczyły w zasadzie
całości astrologii, to jednak ostrze krytyki paryskiego biskupa nakierowane było
głównie na astrologię pytaniową
i elekcyjną.
Mikołaj z Oresme nie był w tym okresie jedynym krytykiem astrologii.
Zapoczątkował jednak szereg wystąpień przeciwko tej dyscyplinie w wiekach XV i
XVI; nie miały one mimo to większego wpływu na rosnącą popularność astrologii.
Odrodzenie pewnych wątków antycznych i wynalazek druku przyczyniły się w owym
czasie do burzliwego rozwoju astrologii. Przejawiało się to zarówno w sferze
samych dociekań astrologicznych, jak i ich wpływu na całą kulturę renesansowej
Europy. Nigdy od czasów antycznych nie spotykało się w sztuce tak wielu wątków
astrologicznych. Ówczesna symbolika astrologiczna, na przykład w niektórych
obrazach H. Boscha (Siedem grzechów głównych) czy A. Diirera (Melancholia),
powszechnie wówczas zrozumiała i czytelna, dziś stała się dla nas zbyt
skomplikowana, aby właściwie odtworzyć wszystkie znaczenia renesansowych dzieł.
Podobnie działo się w innych dziedzinach sztuki, gdzie wątki astrologiczne
występowały zarówno w postaci symbolicznego klucza do pewnych znaczeń, jak i
opisu funkcjonowania astrologii w ówczesnej obyczajności i mentalności —
przykładem mogą być dramaty Szekspira ". Zjawisko to pojawia się nawet w muzyce,
która w pewnych kręgach humanistów włoskich komponowana była wedle pewnych reguł
astrologicznych. W tym samym czasie G. Pico delia Mirandola przeprowadza
pierwszą statystyczną krytykę astrologii powołując się na sto prognoz
meteorologicznych, w ogromnej większości błędnych. Inny myśliciel z tego kręgu,
Marsilio Ficino, choć również przeciwnik pewnych sposobów uprawiania astrologii,
rozwija jednak mistykę astralną i wiele uwagi poświęca oddziaływaniu Saturna na
temperament.
Na ogół krytyka humanistów włoskich nie odbiła się szkodliwie na popularności
astrologii, która pojawiła się nawet w Watykanie, gdzie papież Juliusz II na
podstawie horoskopu wybrał dzień własnej koronacji, Paweł III wyznaczał godzinę
otwarcia każdego konsystorza, a Leon X założył katedrę astrologii na papieskim
uniwersytecie w Rzymie 15. Akademicka kariera astrologii była wtedy w pełnym
rozkwicie. Obok przodujących w tej dziedzinie ośrodków w Padwie, Bolonii i
Paryżu, wysoko ceniono również poziom astrologii na uniwersytecie w Krakowie.
Astrologia występowała zazwyczaj łącznie z astronomią, a wybitni astronomowie
tych czasów — Kopernik, Regiomontanus, Tycho de Brahe, Galileusz i Kepler — byli
także astrologami. Kopernik podważając dotychczasowe poglądy na mechanikę nieba,
dostarczył jednocześnie astrologom dokładniejszych tablic do obliczania pozycji
planet w horoskopie niż te, które były dotychczas w użyciu. Kepler rozbudował
teorię aspektów, czyli kątowych relacji między planetami, nawiązując w ten
sposób do koncepcji pitagorejskich. Szeroko znany był też sporządzony przez
niego horoskop Wallensteina.
Dzięki wynalazkowi druku prognozy astrologiczne dotyczące osób wyżej
postawionych w hierarchii społecznej lub bardziej popularnych rozchodziły się w
wielu egzemplarzach. Często pojawiały się regularne prognostyki na rok bieżący,
dotyczące
losów całych państw, klęsk żywiołowych, wojen itp. Niektóre z nich mocno
działały na wyobraźnię; na przykład przepowiednie związane z koniunkcją kilku
planet w znaku Ryb wywołały powszechną panikę, a Luter uznał je za oznakę gniewu
bożego. Drukowanie tekstów prognostycznych umożliwiało wprawdzie wzrost
popularności astrologii, ale też i powodowało pewną jej dewaluację, łatwo bowiem
było o kompromitację, gdy przepowiednie się nie sprawdzały. Do osłabienia
prestiżu społecznego przyczyniło się także obniżenie poziomu samego warsztatu
astrologicznego prognostyków. Od XVII wieku rozwój astrologii ulega zahamowaniu,
a nawet pewnemu uwstecznieniu. Ostatnim wielkim dziełem w tej dziedzinie była
Astrologia Gallica (1661) nadwornego astrologa Ludwika XIII i profesora Sorbony
— Morina de Villefranche'a. Od tego czasu datuje się wyraźny spadek popularności
astrologii. Rozwój nowożytnego przyrodoznawstwa, teoria Kopernika i odejście od
arystotelesowskich koncepcji fizykalnych podważyły jej dotychczasowe podstawy.
Kontrreformacja spowodowała umieszczenie na indeksach ksiąg zakazanych również
niektórych traktatów astrologicznych, a oświeceniowy racjonalizm przyniósł ostrą
krytykę filozoficzną astrologii. W mechanistycznej wizji oświeceniowego
wszechświata nie było już miejsca dla oddziaływań gwiezdnych, pozbawionych
materialnego nośnika. Jeszcze Franzowi Mesmerowi udało się w XVIII wieku obronić
pracę doktorską, w której uzasadniał wpływy planetarne oddziaływaniem
magnetycznego fluidu, ale wkrótce jego teoria znalazła się poza kręgiem
oficjalnej nauki n.
Astrologia trwała jakiś czas dzięki regularnym prognostykom wydawanym w postaci
rocznych kalendarzy. Stopniowo jednak prognozy te zaczęły nabierać charakteru
sztywnego i mechanicznego stosowania reguł, których bardziej złożony sens został
już zapomniany. Coraz więcej miejsca zaczynały w nich zajmować informacje nie
mające nic wspólnego z astrologią i w końcu przekształciły się one w kalendarze
znane nam dzisiaj lub w czasopisma o tematyce rolniczej czy politycznej. W
wyniku tych przemian astrologia została wyrugowana nie tylko z uniwersytetów,
ale prawie całkowicie z życia publicznego. W XIX wieku wątki astrologiczne
występują jedynie w niektórych dziełach literackich epoki romantyzmu, między
innymi u Goethego, Schillera, Stendhala, Novalisa.
Początek dwudziestego wieku przyniósł tutaj pewną zmianę sytuacji. Wraz z
rozwojem antypozytywistycznej reakcji w nauce, sztuce i stylu życia
zainteresowano się również astrologią. Zaczęła ona znowu rozwijać się jako
samodzielny nurt badań, ale już poza nauką. Powstają periodyki, wydawane są
książki, pojawiają się astrologiczne biura.
Głównymi nurtami refleksji astrologicznej w nauce stają się dziś obszary nauki o
rytmach biologicznych, czyli chronobiologii, a także psychologii, historii
sztuki, historii kultury. Nie jest to już refleksja astrologiczna w dawnym
rozumieniu, lecz raczej traktowanie astrologii jako jednego ze źródeł inspiracji
do lepszego rozumienia człowieka i struktury znaczeniowej jego dzieł.
Obraz Wszechświata, jakiego dostarcza nam współczesne przyrodoznawstwo, nie
przypomina już mechanicznych wizji z dwóch ostatnich wieków. Widziany jest on
jako całość, w której dzięki oddziaływaniom o charakterze polowym każdy element
związany jest z resztą. Badania eksperymentalne wykazały tutaj wiele powiązań
między elektromagnetycznymi zjawiskami w Kosmosie a tym, co dzieje się na Ziemi.
Korelacje rytmów kosmicznych i biologicznych potwierdzają tezę o współzależności
między aktualną sytuacją na niebie (pozycji Słońca, Księżyca i planet) a
funkcjonowaniem żywych organizmów na Ziemi. Warto tu wspomnieć choćby badania
Czyżewskiego nad wpływem aktywności słonecznej na zjawiska biologiczne i Browna
nad zależnością rytmów biologicznych od zjawisk elektromagnetycznych, a wśród
nich rytmów kosmicznych. Współczesna biofizyka dzięki uwzględnieniu
elektromagnetycznych systemów regulacji w organizmach żywych otwiera możliwości
analizy wpływu pól elektromagnetycznych generowanych przez ciała kosmiczne. W
ten sposób stwierdzone eksperymentalnie korelacje między pewnymi zjawiskami
psychologicznymi (np. liczba przyjęć do szpitali psychiatrycznych, zaostrzenie
procesów psychotycznych czy samobójstw) a fazą Księżyca mogą być wyjaśnione
racjonalnie. Astrologiczna fascynacja Kosmosem nabiera charakteru
zainteresowania fizykalnymi oddziaływaniami w obrębie Układu Słonecznego.
W naszym stuleciu wzmogło się również zainteresowanie symboliką astrologiczną
wśród historyków kultury, a szczególnie historyków sztuki. Dzięki pracom Aby
Warburga i Erwina Panofsky'ego i można było przekonać się, jak bardzo przydatna
jest astrologia w wyjaśnianiu symbolicznych znaczeń niektórych dzieł sztuki.
Zagadkowe symbole w dziełach Diirera i Boscha stają się czytelne dopiero po
zastosowaniu astrologicznego klucza. Warto wspomnieć, że nurt ten reprezentowany
jest również w Polsce, w pracach Anny Boczkowskiej i Andrzeja Wiercińskiego i
poświęconych analizie symboliki astrologicznej w niektórych obrazach Hieronima
Boscha.
Najbardziej jednak znaczący jest nurt astrologicznych inspiracji w psychologii
nauce, której przedmiot bliski jest zainteresowaniom zarówno przyrodoznawstwa,
jak i nauk humanistycznych.
Szczególnie inspirująca stała się dla psychologów współczesnych astrologiczna
systematyzacja cech osobowości. Podejmuje się ponadto próby wykorzystania
symboliki astrologicznej do interpretacji psychologicznej. Pierwsza z tych
inspiracji dała się zauważyć już w początkach XX wieku, kiedy Paul Choisnard
zastosował metody statystyczne do ustalania pewnych zależności
astrologiczno-psychologicznych. Początkowo były to badania, które nie spełniały
kryteriów metodologicznej poprawności. Wraz z rozwojem statystyki
psychologicznej metody ustalania współzależności pomiędzy zmiennymi
astrologicznymi a cechami psychologicznymi wyraźnie się jednak udoskonaliły.
Badania statystyczne C. G. Junga, M. Gauąuelina i H. Eysencka cechuje dużo
większa metodologiczna poprawność, choć i one wywołują niekiedy zastrzeżenia.
Najtrudniejszym problemem, z którym muszą się uporać badania statystyczne, jest
wyodrębnienie takich ogólnych cech, jakie w każdym układzie znaczyłyby to samo.
Takie właśnie wymagania stawia statystyka, natomiast tradycyjnie uprawiana
astrologia opiera się na analizie przypadków indywidualnych. Wynika to z
niepowtarzalności struktury horoskopu, w którym każdy element określany jest
przez pozycję pozostałych.
Ta nieprzystawalność obydwu sposobów widzenia człowieka charakterystyczna jest
również dla dwóch różnych sposobów uprawiania psychologii: pozytywistycznego i
humanistycznego. Pierwszy charakteryzuje się podejściem redukcjonistycznym
wzorowanym na naukach fizycznych, drugi holistycznym, inspirowanym dziełami
kultury. Model humanistyczny jest reakcją na zbyt jednostronne i często
wypaczone widzenie człowieka, jakie przyniósł nam pozytywizm.
Nie jest chyba przypadkiem, że psychologowie orientacji humanistycznej o wiele
częściej i głębiej sięgają do starych źródeł inspiracji. Wśród nich pojawia się
astrologia jako jeden z tych nurtów tradycji kulturowej, które w sposób
najbardziej systematyczny uporządkowały wiedzę psychologiczną poprzednich epok.
Nie mamy jeszcze do czynienia z sytuacją, jaką miał na myśli Carl Gustav Jung
pisząc, że astrologia znowu puka do bram uniwersytetów, z których została
wyrzucona przed dwoma wiekami. Rzeczywistość zdaje się jednak tę wizję powoli
przybliżać.
|